piątek, 24 lutego 2012

Volimte ...


Część II mojego opowiadania 

"Volimte"



Po długiej konwersacji dziewczyna nabrała odrobinę pewności siebie lecz niepokój i tak pozostał . Dni mijały , wakacje dobiegału ku końcowi, wiele sobie uświdomiła podczas tych 2 miesięcy . Zdążyła się również zakochać .. Chłopak był z okolicy gdzie miała iść do szkoły ,wysoki , blondyn , słodki uśmiech ,zabawny . Oczarował ją pewnością siebie , swoim optymizmem , podejściem do życia i pomimo tego , że był młodszy i tak świetnie się z nim dogadywała. Dwa spotaknia , milony smsów , noce przegadane wystarczyły na to aby On był dla niej tym co najcenniejsze . Nie sądziła , że spotka na swojej drodze tak wspaniałą osobę . Była o niego cholernie zazdrosna. I to była wada w tym całym związku . Jej życie dzięki niemu nabrało kolorów . Dawał jej nadzieję na lepsze jutro , budząc się rano sięgając po telefon zawsze był sms .  O treści " dzień dobry;* " czy  też " dobranoc ;*" zazwyczaj bywało tak , że zasypiała pisząc smsy ;p. On się do tego później przyzwyczaił . Częściej się uśmiechała ;) . 
Mając obok siebie już kogoś nie bała się iść w nowe miejsce . W podświadomości wiedziała , że gdy napisze smsa zaraz uzyska pomoc. To dzięki niemu  1 września wsiadła w autobus z takim optypizem jak nigdy dotąd . Gdy była już co raz bliżej stres narastał . Przekraczając prób wahała się czy robi dobrze ale skoro powiedziała A to musi powiedzieć B . Oczywiście nie obeszło się bez komplikacji . Na całe szczęście wszystko zostało wyjaśnione . Nowe twarze wywarły na niej ogromne wrażnie  lecz zaraz przełamała pierwsze lody. Po szkole spotakała się z chłopakiem, spędziła z nim miłe popłudnie . Gdy nadszedł czas rozstania coś zaczęło ją ściskać w gardle . Nie chciała wracać do szarej rzeczywistości...
Mijały dni ,tygodnie , miesiące .W szkole szło jej świetnie , zaprzyjaźniła się z osobami w  klasie , oswoiła się z otoczeniem choć było to dla niej bardzo trudne. Zamieszkała w internacie . Każdą wolną chwilę spędzała ze swoim chłopakiem a resztę poświęcała na naukę . Szybko się tam odnalazła . Lecz nikt nie wiedział , że ona wciąż udaje , wciąż nakałda maskę wychodząc na autobus do szkoły  a ściągała ją tóż przed pójściem spać . 

....

Czy nadal wszystko będzie się układało tak kolorowo jak do tej pory ?.
O tym się dowiecie w kolejnej części 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz