wtorek, 24 kwietnia 2012

Odpoczynek ;)

3  tygodnie wolnego mam nadzieję , że dobrze na mnie wpłyną .
Czas na porządny odpoczynek , dosłownie od wszystkiego .
Więc weekend majowy rozpoczęty <3
o 17 bierzmowanie i jadę do siostry i do dziewczynek .
 Jutro widzę się z tą moja Gówniarą ,w końcu się doczekałam ! ;*  ej Jaram się loooover <3 kopciusku hahahha !.
Sobota - niedziela wypad pod namioty z Tyśką, Hołdą , Peztem , Kubą , Piotrem i Martą ;) może będą jakieś zdjęcia ;p.
3,4,5 maj świętujemy u Matruśki <3
 TRZYMAM MOCNO KCIUKI ZA BASIĘ I ZA CHŁOPAKÓW Z 11 :D , dacie radę ! ( moi maturzyści )

Do następnego razu , paa ;)






Szkoda  tylko , że sama nie stosuje się do rad których udzielam innym .





wtorek, 17 kwietnia 2012

paranoja

koszmarny dzień za mną .
Po raz kolejny odpowiadam za czyjąś głupotę , sprawiedliwości na tym co raz bardziej jak dla mnie niezrozumiałym świecie brak .
Noosi mnie ! Czy macie  może pomysł jak rozładować nadmiar energii ?  Bo ja absolutnie już nie mam pomysłów .
Dzisiaj pomęczę was moimi  nowymi zdjęciami na które załapał się też mój Rudson <3
Wczoraj farbowałam sobie włosy na czekoladę  , tak wiem miałam tego już nie robić ale siła wyższa nade mną zapanowała . Zaopatrzyłam się w nową szminkę , kolor rewelacyjny  . W najbliższym czasie postaram się dodać zdjęcie .
3,5 godzinny sen absolutnie mi nie służy , w szkole byłam nieobecna wręcz . Dziś muszę to nadrobić więc zaraz prysznic i spać .
 A teraz czas na dużą dawkę mojej osoby :













Dobranoc ;)

niedziela, 15 kwietnia 2012

12 dni

Dobrej nocy wszystkim życzę :)

Jutro od rana w szkole , powodzenia w przetrwaniu poniedziałkowej męczarni a zwłaszcza w taką okropną pogodę .

12 dni <3 










Już mi dobrze bez Ciebie i nie czekam na znak. Lecz gdy deszcz puka w szybe, czegoś jednak mi brak.Już mi dobrze bez Ciebie, dni wydają się jasne. Tylko czasem wieczorem na coś czekam nim zasnę.. Już mi dobrze bez Ciebie, już zaczynam w to wierzyć. Tylko czego tak trudno każdy dzień samej przeżyć ?

czwartek, 12 kwietnia 2012

13 piątek

Dziś 13 piątek <3
 Ponoś to dzień pechowy i takie tam ;) ja jakoś w to nie wierzę , a ciekawostką jest to , że ja się urodziłam 13 eheheh ^^ no szczęścia to ja nie posiadam , ale trzeba być dobrej myśli .Dzień na pewno będzie miły poza tym , że pogoda nadal nie jest pocieszna .
Wstałam za wcześnie do szkoły -.- dlatego też pomyślałam , że napiszę o tym  " piątku" bo to nie zdarza się co miesiąc , a w roku kalendarzowym 2012 są aż trzy takie piątki .

 Znalazłam też piosenkę pasującą w sam raz na ten dzień :

Jak już tak zaczęłam o tym piątku to dodam jeszcze kilka zdjęć :







Miłego dnia w szkole wszystkim życzę a sama idę się powoli szykować do wyjścia ! 
czeeść ;)

wtorek, 10 kwietnia 2012

dobrej nocy ;)

hello everyone !
zegar zaraz wybije północ  a ja nie śpię .
Siedzę właśnie na internackim łóżku obok mnie jest mój nieodłączny nocny towarzysz Rudson a na przeciwko mnie siedzi sobie taka tam Panna i się uczy z  chemii o.O . Ja na całe szczęście nic jutro nie mam !
tak trochę brakowało mi tego klimatu jaki tu panuje .  Po kilku dniach zobaczyłam tą pocieszną buźkę <3 od razu humor mi wrócił
Nie obeszło się bez zdjęć , tak tak . Na dole zobaczycie  owoc dzisiejszych wygłupów z Panną B ;)
Szukałam sobie outfit'u na nadchodzące bierzmowanie i już mam wszystko oprócz marynarki , zdjęcia dodam jak wszystko będę już miała w komplecie i ocenicie sami jak mi to wyszło .
Święta , święta i po świętach .
Szkoda , że tak mało czasu spędziłam z pociechami ale jeszcze przede mną długi weekend majowy więc na pewno nadrobię zaległości . Lany poniedziałek zaliczam do tych obitych choć wracając myślami w przeszłość to wiem , że bywało gorzej  i z tego co pamiętam zawsze byłam poszkodowana heheh ;) .
Czas już na mnie !  Jutro postaram się dodać coś bardziej sensownego bo dziś nie mam już na to siły .




Zawsze rano się uśmiechaj! Sprawia to, że ludzie zaczynają się zastanawiać, co robiłaś w nocy. ;D

sobota, 7 kwietnia 2012

Święta , święta ...

Zawiało przed świąteczną nudą .
Moja mama  należy do osób , które lubią mieć wszystko przygotowane wcześniej , nic nie robi w pośpiechu i na ostatnią chwilę , dlatego też teraz już mam wolne . Wszystko jest gotowe do skonsumowania :) Tak pięknie pachną te wszystkie potrawy , ajj coś czuję , że jutro za prędko od stołu nie odejdę . Święta , Święta ... tyle zamieszania wokół nich , tyle gotowania , sprzątania , dekorowania mi doszło jeszcze do tego siedzenie w kościele ... I po co to wszystko ?  Sama nie wiem , dla mnie  te dni z roku na rok tracą swój urok . Wielu z was może bierze pod uwagę fakt , że dorastam  ale to w tej chwili nie ma nic wspólnego . Jak dawniej piekłam z mamą ciasta , malowałam jajka , robiłam wydmuszki , dekorowałam dom , byłam w kościele z koszykiem pełnym smakołyków , podjadam czekoladowe jajka , czekam z niecierpliwością aż będę mogła zjeść swojego czekoladowego królika . W domu jednak panuje taka obojętność . Niby wszyscy coś robili  , pomagali  ale  teraz każdy siedzi w swoim pokoju oglądaj telewizję bądź jak ja marnuje czas na siedzenie przy komputerze . Kiedyś nie było na to wszystko czasu , każdy był podekscytowany tym co się dzieje , tym  jak się ubierze w ten szczególny dzień i co tym razem pójdzie nie tak . Obojętność wciąż nabiera  ogromnych kształtów .
 Święta to czas dla rodziny ! ... co pojęcie względne ? Każdy to odbiera inaczej wiem wiem .
Nie chce mi się tu na ten temat dziś rozpisywać , szkoda psuć sobie humor i przed smak jutrzejszego dnia , który spędzę z najbliższymi :)
Zaraz pewnie i ja będę wpatrzona w telewizor ale nic innego do głowy mi nie przychodzi na zabicie czasu .
Miłego popołudnia ;)

niedziela, 1 kwietnia 2012

Uwierz mi- jest ładna i cfana I choć przez wielu jest kochana to przez życie idzie sama.

III część opowiadania 

 Któregoś  pięknego listopadowego dnia zebrała się na odwagę i doszła do wniosku , że czas powiedzieć prawdę swojej  przyjaciółce , że nadszedł czas aby ściągnąć maskę .  Nie było to łatwe niej łatwe , gdyż bała się zaufać ponieważ w przeszłości jej zaufanie zostało nie raz porządnie nadszarpnięte ... ale po kilku godzinach rozmowy  była pewna , że może już być sobą .  Powiedziała o sobie wszystko , cały swój dotychczasowy życiorys , były momenty kiedy dziewczyny pokładały się ze śmiechu ale było też tak , że poleciło i kilka łez ... Wracając do internatu po rozmowie  czuła w środku taką radość , że mogła się tym wszystkim z  kimś podzielić , że w tym swoim nowym życiu ma obok siebie  tak zaufaną osobę . Od tego momentu stała się bardziej otwarta  i wstała codziennie rano z podświadomością , że tam gdzieś w szkole ona na nią czeka . 
Kilka dni później ....
 Nie  wszystko układało się po jej myśli . Stan w jakim była przerażał powoli ją samą . Ulotniła się z niej  pewność siebie , z twarzy znikł uśmiech , w głowie miała natłok myśli , których nie potrafiła sama uporządkować, wszystko zaczęło się sypać , stopniowo zamykała się w sobie  , była obojętna na otaczający ją świat , nie cieszyła się już nawet na widok swojej miłości  i czuła gdzieś tam w głębi  robi błąd będąc taką osobą lecz nie miała na to żadnego wpływu . To wszystko nie działo się z dnia na dzień Ona już od pewnego czasu nosiła to sobie lecz teraz już nie potrafiła tego tak dyskretnie ukrywać .
Nadszedł moment gdy jej chłopak powiedział " dość " .
 On sam już sobie z  tym wszystkim nie radził , nie wiedział co ma zrobić, co ma mówić aby przypadkiem nie palnąć jakiejś głupoty . Robił wszystko aby wróciła ta dziewczyn a z wakacji . Poświęcał jej więcej czasu , starał się z nią rozmawiać  lecz to nie dawało żadnego rezultatu .  Po miesiącu  poddał się ... nie miła już siły . Już nic chciał widzieć jej smutnej twarzy , już nie chciał słyszeć ciągłego marudzenia . Nie potrafił  tak dalej żyć . On kochał tą dziewczynę z wakacji a nie tą z którą teraz jest . Ta dziewczyna z wakacji była pełna energii , ciągle się uśmiechała , była zwariowana , szalona , spontaniczna , była taka kochana . A ta dziewczyna z którą jest teraz kompletnie się zmieniła . Gdy wszystko już szkło w kierunku rozstania ona się opamiętała , że musi zmieni w sobie wszystko zmienić  bo inaczej go straci. Było kilka rozmów na ten temat , które tylko pogorszyły sytuację . Dowiedziała się , że On szuka dziewczyny na jakiś czas , że jest za młody aby wiązać się z kimś na dłużej , że on ma jeszcze czas . To był coś poniżej pasa  . Po 2 dniach   On powiedział : " że to już koniec . Już nic nie będzie tak jak dawniej . Ty nie jesteś tą samą osobą co kiedyś . Jest mi trudno ale tak będzie lepiej dla mnie i dla Ciebie " . Ona się poddała , nie miała siły już dalej walczyć , stwierdziła , że skoro jej nie kocha to nie możesz go zmuszać do bycia z nią . Te słowa wmawiała sobie wtedy i wmawia sobie nadal .
 Dla niej to był najtrudniejszy okres w jej życiu.  To wszystko wydarzyło się  kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia .
 Nieprzespane noce , sterta  chusteczek na łóżku ,  wylane łzy  a w szkole była obecna ciałem ale duszą była gdzieś daleko , nie potrafiła się skupić na niczym .  W szkole przestała się uczyć , chodziła bez makijażu wszystko stało się dla niej takie bez sensu . Nic jej nie dziwiło , wszystkiego mogła się teraz spodziewać . Obwiniała tylko samą siebie za to co się stało , pogrążała się w otchłani smutku. Czuła się tak jakby ktoś zabrał cząstkę jej , tą cząstkę dzięki  , której potrafiła normalne funkcjonować .  Pobyt  w szkole sprawiał , że momentami zapominała o tym co się stało , otaczała ją grupa osób , która chciała aby ona się w końcu uśmiechnęła  , żeby była taka jak kiedyś .... 

Przez kilka tygodni było bez zmian ... 


Czy jesteście ciekawi co będzie dalej ? Czy nasza główna bohaterka dojdzie do wniosku , że nie była go wart , że był on tylko zwykłym gówniarzem . Czy zacznie się uśmiechać . Czy jej znajomi też poddadzą się tak szybko jak jej były chłopak ? Jeżeli tak to zaglądajcie tu  co jakiś czas  a na pewno  pojawi się kolejna część. 



Nie ma uśmiechu i nie ma, nie ma słońca Moich problemów chyba nie doczekam końca