Któregoś pięknego listopadowego dnia zebrała się na odwagę i doszła do wniosku , że czas powiedzieć prawdę swojej przyjaciółce , że nadszedł czas aby ściągnąć maskę . Nie było to łatwe niej łatwe , gdyż bała się zaufać ponieważ w przeszłości jej zaufanie zostało nie raz porządnie nadszarpnięte ... ale po kilku godzinach rozmowy była pewna , że może już być sobą . Powiedziała o sobie wszystko , cały swój dotychczasowy życiorys , były momenty kiedy dziewczyny pokładały się ze śmiechu ale było też tak , że poleciło i kilka łez ... Wracając do internatu po rozmowie czuła w środku taką radość , że mogła się tym wszystkim z kimś podzielić , że w tym swoim nowym życiu ma obok siebie tak zaufaną osobę . Od tego momentu stała się bardziej otwarta i wstała codziennie rano z podświadomością , że tam gdzieś w szkole ona na nią czeka .
Kilka dni później ....
Nie wszystko układało się po jej myśli . Stan w jakim była przerażał powoli ją samą . Ulotniła się z niej pewność siebie , z twarzy znikł uśmiech , w głowie miała natłok myśli , których nie potrafiła sama uporządkować, wszystko zaczęło się sypać , stopniowo zamykała się w sobie , była obojętna na otaczający ją świat , nie cieszyła się już nawet na widok swojej miłości i czuła gdzieś tam w głębi robi błąd będąc taką osobą lecz nie miała na to żadnego wpływu . To wszystko nie działo się z dnia na dzień Ona już od pewnego czasu nosiła to sobie lecz teraz już nie potrafiła tego tak dyskretnie ukrywać .
Nadszedł moment gdy jej chłopak powiedział " dość " .
On sam już sobie z tym wszystkim nie radził , nie wiedział co ma zrobić, co ma mówić aby przypadkiem nie palnąć jakiejś głupoty . Robił wszystko aby wróciła ta dziewczyn a z wakacji . Poświęcał jej więcej czasu , starał się z nią rozmawiać lecz to nie dawało żadnego rezultatu . Po miesiącu poddał się ... nie miła już siły . Już nic chciał widzieć jej smutnej twarzy , już nie chciał słyszeć ciągłego marudzenia . Nie potrafił tak dalej żyć . On kochał tą dziewczynę z wakacji a nie tą z którą teraz jest . Ta dziewczyna z wakacji była pełna energii , ciągle się uśmiechała , była zwariowana , szalona , spontaniczna , była taka kochana . A ta dziewczyna z którą jest teraz kompletnie się zmieniła . Gdy wszystko już szkło w kierunku rozstania ona się opamiętała , że musi zmieni w sobie wszystko zmienić bo inaczej go straci. Było kilka rozmów na ten temat , które tylko pogorszyły sytuację . Dowiedziała się , że On szuka dziewczyny na jakiś czas , że jest za młody aby wiązać się z kimś na dłużej , że on ma jeszcze czas . To był coś poniżej pasa . Po 2 dniach On powiedział : " że to już koniec . Już nic nie będzie tak jak dawniej . Ty nie jesteś tą samą osobą co kiedyś . Jest mi trudno ale tak będzie lepiej dla mnie i dla Ciebie " . Ona się poddała , nie miała siły już dalej walczyć , stwierdziła , że skoro jej nie kocha to nie możesz go zmuszać do bycia z nią . Te słowa wmawiała sobie wtedy i wmawia sobie nadal .
Dla niej to był najtrudniejszy okres w jej życiu. To wszystko wydarzyło się kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia .
Przez kilka tygodni było bez zmian ...
Czy jesteście ciekawi co będzie dalej ? Czy nasza główna bohaterka dojdzie do wniosku , że nie była go wart , że był on tylko zwykłym gówniarzem . Czy zacznie się uśmiechać . Czy jej znajomi też poddadzą się tak szybko jak jej były chłopak ? Jeżeli tak to zaglądajcie tu co jakiś czas a na pewno pojawi się kolejna część.
Nie ma uśmiechu i nie ma, nie ma słońca Moich problemów chyba nie doczekam końca
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz