sobota, 7 kwietnia 2012

Święta , święta ...

Zawiało przed świąteczną nudą .
Moja mama  należy do osób , które lubią mieć wszystko przygotowane wcześniej , nic nie robi w pośpiechu i na ostatnią chwilę , dlatego też teraz już mam wolne . Wszystko jest gotowe do skonsumowania :) Tak pięknie pachną te wszystkie potrawy , ajj coś czuję , że jutro za prędko od stołu nie odejdę . Święta , Święta ... tyle zamieszania wokół nich , tyle gotowania , sprzątania , dekorowania mi doszło jeszcze do tego siedzenie w kościele ... I po co to wszystko ?  Sama nie wiem , dla mnie  te dni z roku na rok tracą swój urok . Wielu z was może bierze pod uwagę fakt , że dorastam  ale to w tej chwili nie ma nic wspólnego . Jak dawniej piekłam z mamą ciasta , malowałam jajka , robiłam wydmuszki , dekorowałam dom , byłam w kościele z koszykiem pełnym smakołyków , podjadam czekoladowe jajka , czekam z niecierpliwością aż będę mogła zjeść swojego czekoladowego królika . W domu jednak panuje taka obojętność . Niby wszyscy coś robili  , pomagali  ale  teraz każdy siedzi w swoim pokoju oglądaj telewizję bądź jak ja marnuje czas na siedzenie przy komputerze . Kiedyś nie było na to wszystko czasu , każdy był podekscytowany tym co się dzieje , tym  jak się ubierze w ten szczególny dzień i co tym razem pójdzie nie tak . Obojętność wciąż nabiera  ogromnych kształtów .
 Święta to czas dla rodziny ! ... co pojęcie względne ? Każdy to odbiera inaczej wiem wiem .
Nie chce mi się tu na ten temat dziś rozpisywać , szkoda psuć sobie humor i przed smak jutrzejszego dnia , który spędzę z najbliższymi :)
Zaraz pewnie i ja będę wpatrzona w telewizor ale nic innego do głowy mi nie przychodzi na zabicie czasu .
Miłego popołudnia ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz